Przejdź do treści
Pracuj Sportem

Rozmowa 06 · 92 min · 09.02.2026

Od wypalenia do równowagi

Wstaje o 4:20, o szóstej jest na siłowni we Wrocławiu, o ósmej w biurze. Agnieszka Motylska jako dziecko trenowała lekkoatletykę, a w rekrutacji przeszła drogę od asystentki do dyrektorki. Rozmawiamy o wytrwałości, która łączy bieganie z rekrutacją, o odpoczynku przez wysiłek i o tym, dlaczego im mniej ma na głowie, tym gorszy ma dzień.

Odtwarzacz YouTube ładuje się dopiero po kliknięciu.

Rozmowa w pięciu zdaniach

  • Ludzie ze sportu są przede wszystkim wytrwali: trening trzeba zrobić w zimie, w upale i w deszczu, a w rekrutacji zadzwonić do kolejnego kandydata po kolejnej odmowie.
  • Rekrutacja to sprzedaż, tylko podwójna: najpierw oferty kandydatowi, potem kandydata klientowi.
  • Kto trenował jako dziecko, od początku dzielił czas między szkołę i trening. Dlatego dziś im więcej ma zadań, tym lepiej je układa.
  • Najlepiej odpoczywa przez wysiłek fizyczny. Jako menedżerka osobie, która ma zły dzień, potrafi powiedzieć, żeby zamknęła laptopa i przyszła jutro.
  • Sport nie gwarantuje wyniku, ale uczy, że jak nie za pierwszym razem, to za drugim, a jak nie za drugim, to za trzecim.

Sześćset metrów

Lekkoatletykę zaczęła trenować w klubie w wieku dziesięciu lat. „Ja tylko biegałam (…) taki bardzo nieolimpijski 600 metrów, to był mój ulubiony”. Po drodze była też piłka ręczna i koszykówka. Wyczynowe bieganie skończyło się w okolicach liceum: „kontuzje mi nie pozwoliły. Kolanka się przetarły”.

Bieganie zostało, tylko już dla siebie, nie za medale. Do tego siłownia, rower, deskorolka w każdej odmianie i pływanie w jeziorze przez cały rok.

Trening w deszczu

Z ludźmi, którzy mają za sobą sport, współpracuje od lat. Jaka jest różnica? Przede wszystkim wytrwałość.

„Jest zima, ale trening trzeba zrobić, jest lato, jest gorąco, ale trening trzeba zrobić, pada deszczyk, fajnie, ale trzeba iść do lasu swoje przebiegnąć (…) to bardzo uczy pokory i takiej właśnie wytrwałości”.

Ten sam mechanizm widzi w rekrutacji. „Zarówno tu, jak i tu mamy te takie dni zwątpienia, czyli właśnie takie, ale po co? Ale ja już nie dam rady”. Kandydat odmawia, projekt się sypie, a w sporcie przychodzi kontuzja. Najgorsze są powroty.

„Znowu dochodzę do jakiejś formy, czyli wracam do tej formy i cyk. I coś. I znowu przerwa. No i od początku. I te początki są zawsze takie trudne, monotonne i tak trochę jest w tej rekrutacji, że okej, to jeszcze do tego kandydata zadzwonię, to jeszcze ten projekt dźwignę”.

Wynik nie jest jednak prostą sumą włożonej pracy. Dwa razy więcej treningów nie skróci czasu maratonu o połowę. Daje tylko większe prawdopodobieństwo, że wynik przyjdzie.

Rekruter sprzedaje dwa razy

Gdzie byli sportowcy sprawdzają się najlepiej? Agnieszka zaczyna od sprzedaży, a rekrutację uważa za jej odnogę. „Ja mówię rekrutacja, to sprzedaż. Z tym, że rekruter sprzedaje dwa razy”. Najpierw sprzedaje ofertę kandydatowi, potem kandydata klientowi. Drugi obszar to role zarządcze, właśnie przez wytrwałość i sumienność, które kształtuje sport.

Przywołuje historię Coca-Coli z lat 90., która, jak opowiada, w czasie braku przedstawicieli handlowych na rynku postawiła na absolwentów AWF-u. Firmy rzadko szukają kandydatów w ten sposób, a powód jest prosty: „Pamiętajmy o tym, że ten, który trenuje, zawsze musiał dzielić (…) On zawsze dzielił czas treningów z czasem na naukę”.

Dzień zaczyna się o 4:20

Mieszka w Opolu, pracuje we Wrocławiu. Dojazdy zajmują jej około trzech godzin dziennie, a siłownię i tak trzeba gdzieś zmieścić.

„Ja wstaję o 4.20, o 5.00 ja już siedzę w aucie, a o 6.00 jestem już we Wrocławiu (…) i odwiedzam siłownię. O ósmej ja już jestem gotowa do pracy”.

Do tego cel: 52 książki rocznie, z czego co najmniej dziesięć po angielsku albo po niderlandzku. Na argument o braku czasu ma jedną odpowiedź: „To jak ty zarządzisz tym czasem, to jest po twojej stronie”. Poranny trening działa jak zabezpieczenie dnia. Cokolwiek wydarzy się później w pracy, „ja jestem o godzinie ósmej już tak naładowana endorfiną, tak naładowana dobrym swoim doświadczeniem. Okej, teraz idziemy w biznes”.

Im mniej zadań, tym gorszy dzień

Brzmi jak paradoks, ale Agnieszka zna to z własnego kalendarza.

„Im więcej masz zadań, tym tak jakby je sprytniej pakujesz w trakcie dnia (…) Im mniej mam zadań, ten mój dzień jest taki mniej efektywny, mniej zaplanowany i w efekcie na koniec dnia jestem mniej nim usatysfakcjonowana”.

Źródło widzi w dzieciństwie. Sama chodziła do szkoły, po piętnastej musiała być w domu na obiedzie, a na trening mogła iść dopiero wtedy, gdy była przygotowana do lekcji. Średnia też musiała się zgadzać, inaczej treningi stanęłyby pod znakiem zapytania. „Dlatego od dziecka miałam wykształcone to po pierwsze, że potrafiłam sobie określić priorytety, po drugie zarządzić tym czasem, a po trzecie, żeby wykonać wszystko w miarę efektywnie”.

Z jednym wyjątkiem: treningu nie da się zrobić w domu. Sprawdziła to. „Posiadanie ławeczki skośnej, która stoi w rogu, nie przynosi rezultatów żadnych”. Z pracą jest odwrotnie. W domu „się po prostu tunelowo wycinam i siedzę”, a w biurze co chwilę ktoś wpada „tylko na chwilę”.

Odpoczynek przez wysiłek

„Ja wypoczywam na przykład najlepiej po pracy właśnie przez wysiłek fizyczny. To jest dla mnie najfajniejszy reset, najbardziej sprawdzona metoda odpoczynku”. Książkę jest w stanie odłożyć, ruchu nie.

Z regeneracją ma też osobistą historię. Na treningach lekkoatletycznych sauna po sobotnim bieganiu była obowiązkowa, „to była największa kara dla mnie”. Dziś ma saunę w ogrodzie: „teraz to jest dla mnie najfajniejsza tak naprawdę forma zarówno regeneracji, jak i relaksu”.

Zamknij laptopa, przyjdź jutro

Balansu nauczył ją dawny szef. Przekaz był krótki: regeneracja jest ważna, „nie przepal się”. Zrozumiała go dopiero po czasie, a potem przeniosła na swój zespół. Gdy któraś z rekruterek miała gorszy dzień, Agnieszka nie kazała jej odsiedzieć ośmiu godzin.

„Mówiłam, dobra, słuchaj, wiesz co? To zamknij już dzisiaj laptopa. Zostaw ten dzień, przyjdź jutro (…) I jakby to nie chodziło o czas, tylko o efektywność”.

Mogła tak robić, bo zespół sam czuł odpowiedzialność za wynik. Ze sportu zna tę samą zasadę. Jeśli mięśnie potrzebują odpoczynku, a regeneracja nie była zaplanowana, przesuwa się trening. „To jest tylko plan”.

Pytanie odcinka

Jak sport może pomóc w znalezieniu pracy lub w biznesie?

Pierwsza odpowiedź jest przyziemna: siłownia o szóstej rano to też networking, bo te same twarze widzi potem na wydarzeniach biznesowych. Druga wraca do wytrwałości. Kto po trzech miesiącach szukania pracy mówi, że nie ma już siły, ma inną perspektywę niż ktoś po sporcie: „ta osoba z tej przestrzeni sportowej będzie wysyłała i wysyłała i próbowała”.

Na sukces składa się według niej „trochę talentu, trochę szczęścia (…) I dużo wytrwałości. Cała kupa wytrwałości”. Projektów, przy których nie miała dość, nie pamięta. Pamięta za to zasadę, którą powtarza w różnych kontekstach: „Jak nie siadło za pierwszym razem, to może za drugim. A jak nie za drugim, to za trzecim”.

Trener, szef i pułapka szefa

Pod koniec rozmowy wraca do wątku, który wcześniej podsunął Szymon: „trener to jest ten taki nasz trochę później szef i my się musimy nauczyć tej wzajemnej komunikacji, tych oczekiwań, które mamy względem siebie”. I dokłada coś od siebie, z perspektywy osoby, która dziś sama zarządza.

„Jak ty zarządzasz zespołem, czy ja zarządzam swoim zespołem, też trochę wpadamy w tą pułapkę szefa, że mamy oczekiwanie, ale wiemy, że na przykład od ciebie ja tego nie uzyskam, więc coś od ciebie przerzucę na kogoś, kto wiem, że mi dowiezie”.

Skutek zna z własnego doświadczenia: „im więcej dajesz, tym jeszcze więcej dostajesz”, aż plecak jest pełny. Dlatego pilnuje standardu, który obowiązuje wszystkich.

Na koniec wątek, którego nikt nie planował. Ghosting w rekrutacji jest powszechny, po obu stronach. Ludzie ze sportu, uważa, rzadziej znikają bez słowa, „bo wiedzą, że temu trenerowi trzeba się wytłumaczyć, dlaczego nie byłeś w sobotę na treningu”.

To, o czym rozmawiamy, opowiadam też na scenie.

Prelekcje i warsztaty dla konferencji, zespołów technicznych i działów HR.

Zobacz tematy